Roadtrip po USA. Ile kosztowała nasza podróż marzeń?

by Łukasz
Roadtrip po USA - koszty wyjazdu

W lipcu 2019 roku wyruszyliśmy w prawie 4-miesięczny roadtrip po USA. Zrezygnowaliśmy z pracy, zebraliśmy oszczędności, spakowaliśmy bagaże i polecieliśmy spełnić swoje największe podróżnicze marzenie. Od naszego powrotu z Ameryki minęło już trochę czasu, ale to w dalszym ciągu jest przygoda, o której opowiadamy przy każdej możliwej okazji. Uwielbiamy dzielić się tymi wspomnieniami, a planującym podobną podróż przekazywać cenne wskazówki. Wśród pytań, które dostawaliśmy po powrocie ze Stanów Zjednoczonych, najczęściej przejawiały się dwa.

Które z odwiedzonych miejsc podobało się Wam najbardziej?
Ile w sumie kosztowała Was ta podróż?

O ile na pierwsze pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć, bo w Stanach odwiedziliśmy mnóstwo zachwycających miejsc. Mamy oczywiście swoich faworytów, ale czasami ten numer jeden potrafi się nam zmieniać z dnia na dzień. Dzisiaj może być to Yellowstone, jutro Bryce Canyon, a innego dnia nawet Nowy Jork. Z kolei na drugie pytanie możemy odpowiedzieć wprost, bo zapisywaliśmy wszystkie wydatki w trakcie podróży i dokładnie wiemy, ile wydaliśmy na nasz roadtrip po USA. W tym wpisie, w końcu, pokażemy Wam ile dolarów zostawiliśmy w Stanach i co konkretnie stanowiło największe wydatki.

Roadtrip po USA - etap po etapie

Roadtrip po USA – koszty podróży po Ameryce

Zanim podamy konkretne kwoty to myślę, że warto zaznaczyć jedno. Styl podróżowania każdego z nas różni się. Jedni nie mają problemu z ciągłym spaniem w samochodzie czy pod namiotem, inni nie wyobrażają sobie spędzenia nocy w innym miejscu niż hotelowe łóżko. Jedni będą przygotowywać sobie jedzenie sami, a inni będą stołować się w restauracjach. Pokażemy Wam w jaki sposób my funkcjonowaliśmy i jak rozłożyły się nasze wydatki. Pamiętajcie jednak, żeby nie brać tego jako idealnego wyznacznika. 🙂

Rzucenie od razu pełnej kwoty nie miałoby tutaj żadnego sensu. Podzielimy ten wpis na kilka sekcji, w których omówimy pokrótce różne źródła wydatków. Pokażemy Wam gdzie można nieco oszczędzić, a gdzie nie warto liczyć wydawanych dolarów. Przynajmniej z naszego punktu widzenia. 😉

Zanim wyruszysz w roadtrip po USA

Bilety lotnicze

Koszty na miejscu to jedno, ale najpierw musimy dostać się na amerykańską ziemię. Ceny biletów lotniczych to loteria. Jednemu uda się wyłapać niezwykle korzystną promocję, inny będzie zmuszony kupić bilety po normalnych cenach. Jak było w naszym wypadku? Zależało nam na kupnie jak najkorzystniejszych biletów do Nowego Jorku pod kątem nie tylko ceny, ale też daty wylotu, a następnie znalezienie najtańszych biletów powrotnych w stosunkowo odległym terminie. Ten drugi zabieg miał na celu pewną gwarancję, że zostaniemy wpuszczeni do Ameryki. Ze względu na obowiązującą jeszcze wtedy konieczność posiadania wizy, baliśmy się, że mając bilet tylko w jedną stronę będziemy wyglądać podejrzanie i dostaniemy niewygodne pytania na lotnisku.

Skończyło się to tak, że lecieliśmy liniami Norwegian. Z Krakowa do Nowego Jorku z przesiadką w Sztokholmie, a w przypadku powrotu jedyną różnicą była przesiadka w Oslo. Wykupiliśmy najtańszą taryfę – bez posiłków, bez rezerwacji miejsc. Co ciekawe, udało nam się spakować tak, że zabraliśmy ze sobą tylko bagaże podręczne! Za same loty zapłaciliśmy 4722 PLN, ale w drodze powrotnej dokupiliśmy jeszcze bagaż rejestrowany. W sumie bilety lotnicze kosztowały nas 4924 PLN.

Ubezpieczenie

Bardzo ważną kwestią w przypadku każdej podróży jest ubezpieczenie turystyczne. Najważniejszą dla nas kwestią w przypadku wyboru ubezpieczenia były jak najkorzystniejsze warunki dotyczące kosztów leczenia. W Stanach opieka zdrowotna jest bardzo droga i każda pojedyncza wizyta mogłaby się dla nas kończyć wydatkami rzędu kilkuset dolarów. Ubezpieczenie wykupiliśmy w Warcie. Zapytacie czy polecamy ubezpieczenie Warta Travel. Ciężko będzie nam odpowiedzieć na to pytanie, bo na szczęście nie mieliśmy okazji zweryfikować jak sprawdza się w praktyce. Co nie zmienia faktu, że czuliśmy się bezpiecznie wiedząc, że w razie potrzeby będzie mogli z niego skorzystać. Raz jeszcze to powtórzę, bez ubezpieczenia ani rusz. Ze względu na długość wyjazdu nie był to sumarycznie tani wydatek, bo za ubezpieczenie dla dwóch osób zapłaciliśmy 3646 PLN. Jednak przeliczając to na jeden dzień podróży wychodzi, że za bezpieczeństwo płaciliśmy około 15 PLN od łebka.

Noclegi w USA

Jadąc w podróż po USA bardzo chcieliśmy po raz pierwszy w życiu wybrać się razem na kemping. Zobaczyć jak to jest spać pod namiotem. Chcieliśmy również sprawdzić jak w praktyce wyglądają amerykańskie motele i czy rzeczywiście hotele w Las Vegas są takie wyjątkowe i wbrew pozorom przyjazne cenowo. Wszystko to udało nam się odhaczyć, a do tego temat noclegów przerobiliśmy na każdy możliwy sposób. Gdzie spaliśmy? Otóż…

  • U rodziny
  • W pokojach wynajętych przez Airbnb
  • W hotelach
  • U nieznajomych na Couchsurfingu
  • W hostelach
  • Pod namiotem na kempingach
  • W motelach
  • W samochodzie na dziko
  • U znajomych
  • W samochodzie na RV Parkach

Każde z tych doświadczeń dostarczyło nam wielu wspomnień, nie zawsze pozytywnych. Zajmijmy się jednak kwestią budżetu. Ceny noclegów potrafią się różnić i to bardzo. Za miejsce kempingowe zdarzało nam się płacić 10 USD, a niekiedy koszt podobnego miejsca wynosił 35 USD. Ceny pokojów wynajmowanych przez Airbnb również potrafiły się różnić w zależności od chociażby lokalizacji. Drożej było przykładowo w niedalekiej odległości od parków narodowych czy innych znanych atrakcji. Ze względu na brak sztywnego planu czasami musieliśmy zapłacić za nocleg więcej ze względu na ograniczoną dostępność miejsc w okolicy. Ogólnie większą część noclegów rezerwowaliśmy na maksymalnie kilka dni przed przyjazdem. Dzięki temu zachowywaliśmy elastyczność, bo nasz plan na cały roadtrip po USA nie był sztywny. Nie licząc kilku pierwszych dni po wyruszeniu w stronę zachodu. Wtedy mieliśmy zrobione rezerwacje ze względu na wysoki sezon turystyczny w Ameryce.

Kemping - roadtrip po USA

Jak zaoszczędzić na noclegach?

Kwestia istotna dla większości osób nie tylko podróżujących budżetowo, ale też planujących wydatki z głową. Podrzucimy Wam tutaj kilka pomysłów czy wskazówek, które mogą się Wam przydać i z których sami korzystaliśmy.

  • Korzystajcie z aplikacji iOverlander i WikiCamps USA. Znajdziecie tam informacje o najróżniejszych miejscach, w których możesz się zatrzymać. Zaczynając od płatnych kempingów, przez darmowe miejsca, gdzie można rozbić namiot, czy parkingi przy sklepach z możliwością pozostania na noc. W aplikacjach znajdziecie też takie informacje jak to czy za nocleg w danym miejscu trzeba płacić lub czy na miejscu dostępne są łazienki bądź prysznice. Warto też sprawdzać opinie o danym miejscu w obu aplikacjach, żeby dowiedzieć się o nim jak najwięcej.
  • Jeśli widzicie w Airbnb możliwość wynajęcia pokoju w domu, gdzie normalnie mieszka rodzina, nie bójcie się! Korzystaliśmy z takiej opcji wielokrotnie i nigdy się nie zawiedliśmy. Ludzie w Ameryce są naprawdę bardzo mili i często takie noclegi okazywały się być strzałem w dziesiątkę. Nikt nie miał problemu, żebyśmy mogli korzystać ze wspólnej kuchni, a zdarzało się, że nawet czekał na nas niespodziewany poczęstunek domowej roboty. Do tego takie pokoje są często bardziej korzystne cenowo niż np. pokoje w motelach.
  • Wybierając się do moteli sprawdzajcie ceny na Bookingu. Szczególnie przy rezerwacjach na ostatni gwizdek pojawiały się na tym portalu promocje na pokoje w motelach, które normalnie kosztowały nieco więcej dolarów.
  • Na kempingach bywa tak, że płaci się za miejsce, na którym można rozbić więcej niż jeden namiot. Jeśli wybieracie się na taki kemping w kilka osób lub w trakcie podróży poznacie kogoś z podobnymi planami, dogadajcie się, żeby skorzystać z jednego miejsca. My tak dogadaliśmy się przy okazji noclegu na kempingu w Parku Narodowym Zion, a nasz komfort wcale na tym nie ucierpiał.

Roadtrip po USA – ile wydaliśmy na noclegi?

Gdybyście szukali poleceń w konkretnych miejscach Ameryki to zdarza się, że polecamy konkretne miejsca przy okazji wpisów tematycznych. Jeśli jednak takiej informacji nie znajdziecie śmiało zostawcie tutaj komentarz z pytaniem, a chętnie podrzucimy Wam coś sprawdzonego. Oczywiście o ile w dalszym ciągu dane miejsce funkcjonuje.

W związku z tym, że żonglowaliśmy noclegami, a sporą cześć nocy spędziliśmy u rodziny lub znajomych – w Chicago i w Nowym Jorku nie płaciliśmy za noclegi – wydaje nam się, że jak na tak długą podróż, nie wydaliśmy tutaj dużo. W sumie za wszystkie noclegi w trakcie podróży po USA zapłaciliśmy 11795 PLN. Nie licząc czasu spędzonego w Chicago i Nowym Jorku, czyli biorąc pod lupę sam roadtrip, średnio za noc płaciliśmy 145 PLN. W tych wyliczeniach oczywiście wzięte są pod uwagę wszystkie noce spędzone w darmowych miejscach.

Transport – planowanie roadtripu po USA

Wypożyczenie czy kupno samochodu?

Zależy na jak długo się wybieracie. W przypadku kilkutygodniowych roadtripów jedynym słusznym rozwiązaniem wydaje się być wypożyczenie samochodu. Sami byśmy z takiej opcji skorzystali, ale w związku z tym, że u nas zamiast kilku tygodni było kilka miesięcy, zdecydowaliśmy się na kupno samochodu. Nie jest to taka oczywista kwestia, bo żeby kupić samochód w USA musisz mieć stały adres, na który zostanie wysłany akt własności oraz tablice rejestracyjne, a także będzie mogło na ten adres zostać wystawione ubezpieczenie samochodu. My mieliśmy tutaj sporo szczęścia, bo Paulina ma rodzinę w Chicago, więc było to dla nas ogromne ułatwienie.

Plan, który udało się nam zrealizować, zakład kupno samochodu, zrobienie roadtripu, a następnie sprzedanie auta. Dzięki temu zamiast wydania kilku tysięcy dolarów w wypożyczalni, samochód kupiliśmy za nieco ponad 4000 USD, a sprzedaliśmy za 3000 USD. Takie rozwiązanie polecamy też tylko w przypadku dłuższych roadtripów i posiadania sporej ilości czasu. Samo szukanie odpowiedniego samochodu zajęło nam dobry tydzień, a do tego doszło jeszcze załatwienie formalności czy wizyty u mechanika.

Paliwo – gdzie tankować?

Wiadomo, że na stacjach benzynowych, co to za głupie pytanie. Dobrze byłoby jednak nie przepłacać za paliwo mając tańszą alternatywę, prawda? Z pomocą przychodzi tutaj aplikacja GasBuddy, w której możecie sprawdzić, na której stacji w okolicy znajdziecie najlepszą cenę za paliwo. Korzystaliśmy z niej niemal za każdym razem, kiedy wybieraliśmy się na stację i na pewno zaoszczędziliśmy dzięki niej trochę dolarów. Szczególnie, że często w obrębie jednej dzielnicy różnica w cenie paliwa na różnych stacjach potrafiła sięgać kilkudziesięciu centów. Polecamy i to bardzo!

Transport – pozostałe wydatki

Kupno samochodu i dbanie o odpowiednią ilość paliwa na trasie to jednak nie wszystkie wydatki dotyczące transportu. Zaliczyło się do nich również wspomniane ubezpieczenie auta, wizyty u mechanika czy wymiana oleju silnikowego. Przy takiej długiej trasie było to nieuniknione. W niektórych miejscach musieliśmy też uiszczać opłaty parkingowe.

W koszty związane z transportem wliczyliśmy również samolot na trasie Nowy Jork – Chicago, a także pociąg na trasie Chicago – Nowy Jork. Przy zwiedzaniu metropolii takich jak właśnie Nowy Jork i Chicago, a także Vancouver, Seattle czy San Francisco korzystaliśmy natomiast z komunikacji miejskiej.

W sumie wszystkie wydatki związane z transportem wyniosły nas 14398 PLN. Oczywiście wliczona jest w to sprzedaż naszego Mitsubishi Outlandera. 🙂

Roadtrip po USA – jedzenie

Znowu – kwestia bardzo indywidualna. Przygotowywanie jedzenia samemu będzie zdecydowanie bardziej korzystne dla Waszych portfeli, ale będzie wymagało robienia zakupów i przygotowywania tego jedzenia. Co bywa czasochłonne, nie oszukujmy się. My mieliśmy proste założenie – spróbować kultowych amerykańskich dań, wybrać się do kilku restauracji, sprawdzić znane lub nieznane do tej pory fast foody, a tak to starać się mieć swój prowiant i przygotowywać sobie posiłki albo w miejscach noclegu albo na kuchence kempingowej.

Jedzenie na mieście – restauracje i fast foody w USA

Gdybyśmy chcieli stołować się tylko w restauracjach to nie wiem czy wystarczyłby nam budżet przeznaczony na cały roadtrip po USA. W miarę budżetowe posiłki w restauracjach zawsze kończyły się wydaniem około 25-40 USD dla dwóch osób. A to naprawdę nie była rozpusta. Najwięcej dolarów zapłaciliśmy za urodzinową kolację Pauliny, kiedy wybraliśmy się na amerykańskie steki. Nieco ponad 70$ za dwie osoby.

Amerykanie uwielbiają kupony i różnego rodzaju zniżki! Jeśli trafią w Wasze ręce ulotki czy gazetki to szukajcie w nich kuponów promocyjnych działających w różnych restauracjach. Dodatkowo czasami warto też sprawdzać strony knajpek, bo można tam znaleźć kupony za np. zapisanie się do newslettera. Sprawdzone!

Jeśli chodzi o fast foody to rzeczywiście jest to dużo tańsza alternatywa jeśli chodzi o jedzenie na mieście. Niekoniecznie najzdrowsza, wiadomo, ale cóż poradzić. Starając się nie wystawiać naszego zdrowia na próby często wpadaliśmy do Subwaya i zamawialiśmy kanapki z dużą ilością warzyw. Na liście wydatków nazwa tego baru szybkiej obsługi pojawia się najczęściej. Oprócz tego korzystaliśmy z dobrodziejstw zachodnio-amerykańskiej sieciówki In-N-Out Burger czy rozsianych po całym kraju Wendy’s i Taco Bell.

W sumie na jedzenie na mieście wydaliśmy 5165 PLN. Wliczamy w to także kawę, którą wlewaliśmy w siebie hektolitrami pokonując 20000 kilometrów po amerykańskich drogach.

Zakupy spożywcze

Wizyty w sklepach spożywczych były naszą codziennością. Dbaliśmy, żeby zawsze wozić ze sobą zapas jedzenia, szczególnie jeśli mieliśmy w planach spędzić kilka dni w parkach narodowych. Mieliśmy też ze sobą lodówkę turystyczną, gdzie trzymaliśmy albo przygotowane wcześniej posiłki do odgrzania albo różnego rodzaju jogurty czy produktu, z których mogliśmy zrobić śniadanie. Nigdy nie brakowało nam również suchego prowiantu czy zapasu wody mineralnej na wypadek, gdybyśmy nie mieli dostępu do pitnej wody z kranu.

W wielu miejscach w USA – łącznie z metropoliami czy parkami narodowymi – dostępne są fontanny z pitną wodą. Warto mieć ze sobą butelki i uzupełniać na bieżąco zapasy wody. Po pierwsze sprzyja to ograniczeniu w kupowaniu plastikowych butelek, a po drugie zawsze to jakaś oszczędność.

Gdzie robić zakupy spożywcze w USA?

Zakupy robiliśmy w najróżniejszych sklepach, ale na listę ulubionych ostatecznie trafiło kilka pozycji. Chętnie się nimi z Wami podzielimy.

  • Walmart – najbardziej znana amerykańska sieć sklepów. Spodziewaliśmy się, że będzie tam najtaniej, ale było różnie. W każdym razie, właśnie w Walmartach zakupy robiliśmy najczęściej. Znajdziecie tam wszystko.
  • Dollar Tree – sklep w stylu „wszystko za 5 złotych”. Bardzo często kupowaliśmy tam wszelkiego rodzaju słodkie i słone przekąski. W Dollar Tree zaopatrywaliśmy się też w różnego rodzaju produkty pierwszej potrzeby – np. ręczniki papierowe czy chusteczki.
  • Safeway – supermarket, w którym zaopatrywaliśmy się w przyzwoitej jakości pieczywo, a także gotowe dania przyrządzane na miejscu. Naszym faworytem były świeże zupy, które były naprawdę smaczne! Z reguły braliśmy porcję zupy do największego kubełka i w zupełności wystarczała ona nam na naszą dwójkę.
  • Grocery Outlet – największe odkrycie, jeśli chodzi o sklepy spożywcze. Dostępna głównie na zachodzie USA sieć tych sklepów jest dokładnie tym, na co wskazuje nazwa. Jedzeniowym outletem. Można znaleźć tu produkty ze stosunkowo krótkim termin spożycia, ale często jest to kilka dni w przypadku świeżych produktów lub kilka tygodni w przypadku np. owsianek. Kupowaliśmy tutaj wszystko – od mięsa do przygotowania na obiad, przez warzywa i owoce na mieszankach śniadaniowych kończąc.

Przez cały roadtrip po USA na zakupy spożywcze wydaliśmy 4379 PLN. Jak widzicie, jest to kwota znacznie mniejsza niż ta przeznaczona na jedzenie na mieście. Tutaj naprawdę można nieźle oszczędzić, ale pytanie czy się chce i czy ma się na to czas.

Roadtrip po USA – przydatny ekwipunek

Mogło zaskoczyć Was to, że do Ameryki lecieliśmy tylko z bagażem podręcznym. Był to jednak zaplanowany zabieg, bo większość ekwipunku potrzebnego w trakcie roadtripu zakupiliśmy na miejscu. Uznaliśmy, że wyjdzie nas to taniej, bo takich rzeczy jak namiot czy sprzęt kempingowy nie mieliśmy nawet w Polsce. Głównie w Walmarcie zaopatrzyliśmy się właśnie w namiot, śpiwory, karimaty czy kuchenkę turystyczną. Na miejscu kupiliśmy także buty trekkingowe, korzystając oczywiście z kuponów dostępnych na stronie sklepu sportowego.

Skompletowanie potrzebnego ekwipunku kosztowało nas 2777 PLN.

Atrakcje i bilety wstępu

Przed ruszeniem w podróż po Stanach zgodnie stwierdziliśmy, że nie będziemy oszczędzać na marzeniach. Tym samym spełniliśmy wiele marzeń z dzieciństwa. Bilety wstępu do parków rozrywki takich jak Disneyland czy Universal Studios to nie jest tania sprawa, ale warta jest każdego dolara. Podobnie jak mecze NBA, tarasy widokowego na najwyższych piętrach wieżowców, musical Król Lew na Broadwayu czy – co powinienem wymienić tutaj jako pierwsze – wstępy do parków narodowych czy stanowych.

Parki Narodowe USA - zwiedzanie i atrakcje

Wybierając się do co najmniej trzech parków narodowych warto zakupić kartę America the Beautiful – Annual Pass. Kosztuje ona 80$ i umożliwia nieograniczony wstęp do wszystkich parków w ciągu roku od momentu zakupu. Karta upoważnia do wjazdu właściciela oraz współpasażerów prowadzonego przez niego pojazdu. Maksymalnie mogą to być 4 osoby dorosłe.

Na wszystkie wymienione atrakcje, wycieczki z przewodnikami czy bilety wstępu do muzeów wydaliśmy 6140 PLN.

Roadtrip po USA – inne wydatki

Część poniesionych na miejscu wydatków ciężko było wrzucić nam do powyższych kategorii. Przede wszystkim liczymy tutaj koszty związane z zakupem abonamentu w sieci komórkowej AT&T, pamiątki kolekcjonowane na trasie całego roadtripu, jazdę konną Pauliny w parku Grand Teton czy wypożyczenie sprzętu bez którego nie wybrałbym się na trekking szlakiem The Narrows. Oprócz tego bywały takie dni, że decydowaliśmy się na nocleg w samochodzie np. na parkingu pod Walmartem, ale znajdowaliśmy w okolicy miejsce, gdzie mogliśmy skorzystać z pryszniców. To również zaciągnęliśmy do innych wydatków.

Niestety musieliśmy tutaj dopisać także kwotę przegraną w kasynach w Las Vegas. Przez całą podróż po USA wizualizowaliśmy sobie przyjazd do Vegas, wejście do kasyna i wygranie pliku zielonych banknotów, który pokryje koszty całego wyjazdu. Cóż mogę powiedzieć… nie wyszło. 😅

W sumie takie inne koszty pochłonęły 3600 PLN.

Podsumowanie kosztów – 4-miesięczny roadtrip po USA

Tak jak widzicie, ciężko przewidzieć ile konkretnie wydacie na noclegi, ile na jedzenie, a ile na inne przyjemności. Wszystko zależy od długości wyjazdu, Waszych preferencji żywieniowych czy jakże ważnego w trakcie podróży komfortu. Postanowiliśmy jednak dzielić się tym, ile nas kosztowała ta podróż, bo może to dać jakiś względny pogląd na potencjalne wydatki w USA. Tutaj jeszcze podrzucamy wykres pokazujący jak procentowo rozłożyły się nasze wydatki. Myślę, że może być on nieco pomocny.

Nadeszła chwila, żeby zsumować wszystkie opisane wydatki i podać pełną kwotę, którą wydaliśmy na spełnienie naszego największego podróżniczego marzenia.

4-miesięczny roadtrip po USA kosztował nas 56823 PLN.

Jestem bardzo ciekaw jak postrzegacie tę kwotę. Bez cienia wątpliwości jest to mnóstwo pieniędzy, ale czy uważacie, że to duża kwota jak na taką podróż, a może właśnie odwrotnie? Jesteśmy bardzo ciekawi Waszego zdania. 🙂

Na sam koniec zaznaczę jeszcze raz – każda wydana złotówka była tego warta. ✌

5 14 votes
Article Rating

Mogą ci się spodobać

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jusia
Jusia
7 miesięcy temu

Wspaniala przygoda. Piękne zdjęcia. Wielka odwaga do rzucaenia wszystkiego i spełniania marzeń. Podziwiam 🙂

Paulina
Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Jusia

Dziękuję za tak miły komentarz 🙂 Zawsze jest nam bardzo miło, gdy ktoś zechce skomentować i docenić. Pozdrawiam serdecznie 😉

Aneta
Aneta
7 miesięcy temu

Bardzo precyzyjne wyliczenie. Serio majstersztyk.
Oczyma wyobraźni byłam tam z Wami. Przygoda życia. Nie żałujcie nigdy ani jednej wydanej złotówki.
Mieszkałam w USA dwa lata. Proza życia: praca i małe dzieci nie pozwoliły mi zwiedzić tych wspaniałych miejsc.
Serce krwawi do dziś a dusza została w moim ukochanym NY/NYC.
Mam nadzieję tam wrócić z moimi nastoletnimi synami i wszystko zdokumentować 😊 Pozdrawiam serdecznie.

Paulina
Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Aneta

Bardzo dziękujemy za te miłe słowa 🙂 Często tak jest jak napisałaś, że wchodzi samo życie i nie ma się czasu na te wszystkie atrakcje. Mieszkałaś w NYC? <3 Wiele byśmy dali, żeby poczuć się jak prawdziwi nowojorczycy i pomieszkać tam parę miesięcy 😀 Jeśli masz nadzieję tam wrócić, to z pewnością tak będzie i my trzymamy za to kciuki 😉 Pozdrawiamy serdecznie!

sprzedaż kamperów
5 miesięcy temu

Zdjęcia bronią się same:) Cenne wyliczenia dla nowych podróżników. Jeśli ktoś lubi podróżować na dziko, nie są mu obce pola kempingowe i namioty, to da radę.

Paulina
Admin
5 miesięcy temu

Bardzo nam miło 🙂 W podróży trzeba tymi kosztami żonglować, ale właśnie warto wiedzieć jak to robić i jakie są opcje.

Piotr
Piotr
4 miesięcy temu

Nie jest to duża kwota. Tzn to oczywiście kupa forsy, ale jak za taką podróż to niewiele. Mam porównanie ze swoim trzytygodniowym tripem w USA. Naprawdę efektywnie wykorzystaliście budżet i większość rzeczy zrobiliście niskokosztowo.
Pozdrawiam ciepło i trochę zazdroszczę 🙂

Karolina
Karolina
2 miesięcy temu

Inspirujecie 🙂 po prostu i zwyczajnie I N S P I R U JE C I E <3